Koszyk

Powiew ciepłego wiatru Spacer Aleją Róż Tom 5

Powiew ciepłego wiatru Spacer Aleją Róż Tom 5
Producent: REPLIKA
EAN: 9788376747002
Grupa: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2018
Wydanie: 1
Liczba stron: 496
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Nasza cena:
22,95 zł
Rabat 37,81% zyskujesz 13,95 zł
Status:   Od ręki
Koszty dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,89 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 8,89 zł
Paczkomaty InPost od 9,89 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,89 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 14,89 zł

Opis produktu


W powieści Powiew ciepłego wiatru Edyta Świętek po raz ostatni zabiera czytelników na Spacer Aleją Róż.

Tym razem udajemy się na przechadzkę trwającą od końca lat 70 po upadek władzy ludowej. Obywatele zmagają się z uciążliwościami stanu wojennego.

W najmłodszej dzielnicy Krakowa regularnie dochodzi do brutalnych starć mieszkańców z jednostkami ZOMO. Rodziny Szymczaków i Pawłowskich płacą wysoką cenę za pragnienie wolności, lecz ich nadzieje i walka w końcu znajdują oczekiwany finał.

Pod koniec 1989 roku z alei Róż znika znienawidzony pomnik Lenina, a młodzi ludzie po raz ostatni wciągają w płuca powietrze przesycone gazem łzawiącym. Na tle historycznych wydarzeń płynie codzienne życie obfitujące w zaskakujące wydarzenia. Miłość i nienawiść, narodziny oraz śmierć splatają się mocno ze sobą, tworząc wiarygodny obraz przeciętnej polskiej rodziny.

Jak bohaterowie powieści przetrwają kolejne zawirowania historii? Kto poniesie krwawą ofiarę za marzenia o wolności?

Czy w końcu nastanie dla nich czas szczęścia i spokoju?

 

Lektura piątej części sagi przywiodła mnie w czasy mojego dzieciństwa. Żywność na kartki, wyroby czekoladopodobne, oddziały ZOMO oraz mieszaninę strachu i buntu Polaków wobec otaczającej ich rzeczywistości – pamiętam jak przez mgłę, ale dzięki tej książce wspomnienia te odżyły we mnie na nowo. Smak tamtych czasów plus barwnie opisane skomplikowane losy wielopokoleniowych rodzin Pawłowskich i Szymczaków wystarczą, by zachęcić do sięgnięcia po tę książkę. Polecam ją Państwa uwadze.
Magdalena Kumorek, aktorka

 

Właśnie o takim zakończeniu sagi marzyłam! Piąty tom stanowi doskonałe uzupełnienie całości, a jego ostatnie sceny sprawiają, że saga zostaje w głowie długo po odłożeniu lektury na półkę. To jeden z najważniejszych i najlepszych cykli ostatnich lat.
Magdalena Majcher, pisarka

 

FRAGMENT

(...) Rozdział 1 Wiatr w żagle 

Rok 1977  Zośka! No pospiesz się! – jęczała Marta, której pilno było na stok. Od pół godziny czekała na siostrę, lecz ta zamiast po prostu złapać narty i włożyć kombinezon, musiała oczywiście robić się na bóstwo.  – Już, już! A cóżeś ty taka niecierpliwa? – żachnęła się dziewiętnastolatka, pieczołowicie poprawiając szczoteczką tusz na rzęsach. Jak na złość oporny kosmetyk był już na wyczerpaniu, więc co chwilę robiły się w nim grudki, a to sprawiało, że makijaż daleki był od ideału. Przynajmniej zdaniem zainteresowanej.  – I po co się tak pacykujesz? Myślisz, że ktoś cię tam będzie podziwiał?  Wzruszyła ramionami i poprawiła włóczkową czapkę. Mama wydziergała ją dla niej z moheru nabytego za ciężkie pieniądze w Peweksie. Pod koniec roku tato dostał jakąś gigantyczną premię za zgłaszane w pracy wnioski racjonalizatorskie i postanowił uszczęśliwić swoje trzy kobiety. Do sklepu pojechali w czwórkę, aby panie mogły wspólnie wybrać kolor, który będzie im wszystkim odpowiadał. Ależ to była radość w czasach, gdy w sklepach straszyły mało atrakcyjne, ponure barwy, a mniej zamożne modnisie musiały się zadowalać własnym rękodziełem sporządzonym ze sprutych starych swetrów lub z taniego anitexu, który szybko się kosmacił i rozciągał. Czapki i szaliki pań Pawłowskich odznaczały się pięknym, żywym kolorem ciemnej czerwieni, który mama określiła jako wiśniowy, a tato jako burgund. Chichotu było wówczas mnóstwo, gdyż ojciec nieszczególnie znał się na odcieniach i dla niego takie niuanse jak przykładowo łosoś, karmazyn czy amarant miały jedno określenie: różowy.  – Głuptasy z was – fuknął wtedy na córki, udając obrażonego. – Wy mi tu fiu-bździu o kolorach, a mnie chodzi o to, że ten wasz kudłacz jest w kolorze wybornego trunku. Ach! Pamiętam, jak mój świętej pamięci ojciec pijał przed okupacją burgunda! – westchnął rozmarzony. – Zawsze nalewał sobie z kryształowej karafki do kieliszka, oglądał pod światło barwę, a potem się delektował. Jeszcze do niedawna przy odrobinie szczęścia można było kupić jakieś lepsze alkohole. A teraz co nam zostało? Kryzys i kartki na cukier. Tak nas Gierek załatwił.  Dzięki głowie rodziny pani i panny Pawłowskie mogły się poszczycić pięknymi szalami oraz czapkami, które przyciągały łakome spojrzenia. Zośka puszyła się z tego powodu. Martę irytowało, że wyłazi z niej taka próżność. Przecież nie ich zasługą była posada ojca, więc z czym się tutaj obnosić? Czasami, gdy siostra strasznie ją tym drażniła, lubiła jej dogryźć. Przewracała wtedy oczami, przedrzeźniała intonację chwalipięty i, parafrazując zabawną scenę z filmu Rejs, mówiła:  – Mój ojciec jest z zawodu dyrektorem.  Tatko też miewał czasami ubaw z tego powodu, bo i jemu raz czy dwa się wyrwało:  – Bardzo mi przykro, inżynier Pawłowski jestem. Magister, żeby nie było! – uzupełniał z przekąsem.  Zocha zwykle obrażała się za docinki, gdyż nie lubiła tego filmu. Rejs uwielbiali za to i ojciec, i Marta. Obejrzeli go kilkakrotnie, za każdym razem dobrze się przy tym bawiąc, choć pierwsze zetknięcie z komedią było dla nastolatki nudne. Oceniła wtedy, że to takie ględzenie o niczym, i dopiero rok lub dwa lata temu odkryła ją na nowo.  W końcu doczekała się na guzdrałę.  Dziewczęta złapały narty i kijki.  – Lecimy, tatku! – Młodsza z córek cmoknęła szorstki od zarostu policzek Wawrzyńca.  – Uważajcie na siebie, sroki! – odparł. – Dołączę do was później z chłopcami.  Tegoroczne ferie zimowe spędzali w krynickim Walcowniku, czyli malowniczo położonym, nowoczesnym ośrodku wypoczynkowym przeznaczonym dla pracowników kombinatu. Na dwutygodniowy turnus przyjechali w aż siedem osób, gdyż rodzice postanowili zabrać ze sobą również Adriana, Marka i Wiolkę, czyli pociechy Karola. Ojciec wytłumaczył swoją decyzję tym, że on i tak niewiele jeździ z uwagi na dokuczliwy ból w lewej ręce, a Gabrysi należy się choć chwila wytchnienia.  Z dzieciakami było trochę zamieszania, ponieważ mała liczyła niecałe cztery lata i wymagała nieustannego doglądu. Z tej przyczyny na stok wyprawiali się na zmianę, ktoś musiał dyżurować przy dziewczynce. Marta sobie nie krzywdowała, gdy wypadała jej kolej. Zabierała bratanicę na sanki, lepiła dla niej bałwany, razem zrobiły sobie fotkę z ogromnym włochatym niedźwiedziem, choć to ostatnie przeraziło maleńką. (...)

Polecamy także


Promyczek
HOLDEN KIM
Cena katalogowa: 39,90 zł
Nasza cena: 26,67 zł
Status:  Od ręki

Uroczysko
Kordel Magdalena
Cena katalogowa: 34,90 zł
Nasza cena: 23,92 zł
Status:  Od ręki

Dom dzienny dom nocny
Tokarczuk Olga
Cena katalogowa: 39,90 zł
Nasza cena: 26,72 zł
Status:  Od ręki

Bo to złe kobiety były
Puchalska Joanna
Cena katalogowa: 39,90 zł
Nasza cena: 24,40 zł
Status:  Od ręki

Doktor Żywago
Pasternak Borys
Cena katalogowa: 49,90 zł
Nasza cena: 31,22 zł
Status:  Od ręki

Drzewa pychy i inne opowiadania
Cena katalogowa: 34,90 zł
Nasza cena: 15,46 zł
Status:  Od ręki

Ja nie jestem Miriam
Majgull Axelsson
Cena katalogowa: 39,99 zł
Nasza cena: 36,03 zł
Status:  Od ręki

Zaklinaczki
Zaczyńska Mariola
Cena katalogowa: 38,00 zł
Nasza cena: 24,72 zł
Status:  Od ręki

Uwikłani Grzeszne noce
PAIGE LAURELIN
Cena katalogowa: 29,90 zł
Nasza cena: 18,91 zł
Status:  Od ręki

Kolonia Marusia
Zientek Sylwia
Cena katalogowa: 34,99 zł
Nasza cena: 22,48 zł
Status:  Od ręki

Uwikłani 4 Uwikłani Hudson
Cena katalogowa: 34,90 zł
Nasza cena: 22,07 zł
Status:  Od ręki

Miłość nad rozlewiskiem
Kalicińska Małgorzata
Cena katalogowa: 34,90 zł
Nasza cena: 21,84 zł
Status:  Od ręki